Najnowsze komentarze
warszawiak masz racje mam cbr 125...
Straszne wieśniactwo i brak kultur...
PinKee widać, że nie masz pojęcia ...
strunka do: Bariera dorosłości
Piękny, szczery wpis. Dotyka wielu...
fzr-yzf.pl do: Bariera dorosłości
czy ktoś wie co sie dzieje z fzr-y...
Więcej komentarzy
Moje miejsca
<brak wpisów>

20.10.2009 12:57

O Stunt zajawce i bolących plecach

Za oknem był śnieg, w powietrzu totalny chłód a w głowie same głupoty. Siedziałem wpatrzony w 19 calowy monitor i znów szukałem jakiegoś moto na wiosnę. No może nie jakiegoś tylko nadal tej jedynej FZRy ale jak zwykle nic niezwykłego. Więc znudzony tym wszystkich walnąłem się na łóżko i wpatrywałem się w wielki plakat. Przez głowę przeleciała mega szybka myśl która nie wyrobiła na zakręcie niedaleko hipokampu i z całym impetem uderzyła w ośrodek odpowiedzialny za głupie pomysły.

Od zawsze odkąd zacząłem wariować na punkcie motocykli darzyłem wielkim szacunkiem i zainteresowaniem stunterów. Ja pierdziele co to za ludzie ! to trzeba mieć jaja większe od kokosów. Ale mi się zajawka włączyła coś niesamowitego Cygan, Raptowny, Stunter13 przez cały dzień podziwiałem ich wyczyny na necie. Szybko zarzuciłem na siebie jakieś gumiaki i palto i ogień do kumpla po wszystkie części STUNT DAYS i STUNT STYLE. No i powiem że niekiepawo się nakręciłem. W takim szale przeżyłem kolejne parę dni, emocje trochę stopniały tak samo jak tegoroczny niespodziewany śnieg a w garażu stała stara ETZ którą miałem ot tak do zajeżdżenia. Więc zawinąłem rękawy dorobiłem jaki taki stelaż a że zębatka już była dość duuuża to ryj się cieszył niesamowicie. Więc wybrałem się w osamotnieniu na nieuczęszczany odcinek drogi i zacząłem kombinować bo stuntem tego nazwać się nie dało.

Ale po jakimś czasie zaczęło mi wychodzi "wheelie" duma mnie rozpierała wielka. Pośmigałem parę dni i było dość miło. Ale oczywiście poczułem się zbyt pewnie no to robimy nowe tricki. Więc do głowy przyszedł jakże głupi pomysł..... o matko !

Jadę sobie tak 30km/h i niestety postanowiłem dać upust swojej fantazji. Zajmuje jako taką pozycje na baku nogi przekładam przez kierownice pomyślałem że będę jak Raptowny a co nie będę gorszy ( ale to był błąd ) sprzęgło wciśnięte, prawy nadgarstek energicznie przekręcił manetkę gazu do końca, słychać już maksimum silnika i nagle z całym impetem puszczam sprzęgło przód wzbija się w niebiosa razem z moim ociężałym tyłkiem ooo tak cudownie ! urok szybko minął gdy na plecach poczułem twardość asfaltu i widok motoru robiącego ładny fikołek w górze... Zbierałem się z tego asfaltu z 20min, kolejne 10min zbierałem moto do kupy. Podobno jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz przyznam glebłem porządnie plecy bolą czwarty dzień, zajawka na stunt narazię mnie opuściła ale mimo wszystko jestem dumny ze swojej głupoty że spróbowałem. Było fajnie pewnie wrócę do tego ale dopiero na wiosnę....


To na tyle mojej przygody..... chciałem opisać tylko swoją młodzieńczą głupotę. Bo z perspektywy czasu jak tak myślę to mogło stać mi się małe kuku.... ale kto wtedy o tym myślał. Kolejna nauczka kolejna życiowa lekcja, znów jestem trochę mądrzejszy. Przy kolejnych próbach zachowam trochę więcej rozwagi bo Cyganem z Surface56 nie staje się od razu.... Ale na tylnim kole pośmigać już mogę hah zawsze o tym marzyłem ;)

 

Pozdrawiam, Odważny 

Komentarze : 4
2009-10-23 15:01:58 Dywersant

Dobre, od razu wheelie z nogami na kierze lol Mocny jesteś, tak trzymaj ;)

2009-10-21 15:56:26 młody

ważne, że jest nowa zajawka ; )
pozdrawiam

2009-10-21 15:56:24 -

ważne, że jest nowa zajawka ; )
pozdrawiam

2009-10-21 14:35:12 Juno

Także ćwiczyłem na swojej Etty wheelie ;) Jednakże, powolutku dochodziłem i za dużo obrotów jej nie dawałem, toteż jakoś wielce mnie nie podnosiło. Ale lepsze to niż nic ^^

  • Dodaj komentarz